10
W tym kontekście Sąd Najwyższy uznał, że użyte przez obwinionego w
stosunku do H.R. słowa były wulgarne i poniżające i nie powinny się znaleźć w
adresowanych do sędzi e-mailach, co mogło być uznane za naruszenie godności
urzędu sędziego. Należy jednak wziąć również pod uwagę, że były to tylko dwa emaile, przesłane w odstępie kilku miesięcy, z przeświadczeniem o ich poufności, a
przede wszystkim to, że zostały wypowiedziane pod wpływem silnych emocji i
frustracji sędziego, wynikającej z tego, że po rozwodzie żona i dzieci traktowali go
instrumentalnie, domagając się jedynie dostarczania pieniędzy i wykonywania
czynności usługowych, takich jak zawożenie córki do pobliskiej szkoły.
Zdaniem Sądu Najwyższego, podawane przez obwinionego przyczyny
wzburzenia, jak odmowa przez byłą żonę umożliwienia dzieciom udania się wraz z
ojcem na setne urodziny ich prababci, czy później na jej pogrzeb, mogły
uzasadniać zdenerwowanie obwinionego i wyrażenie swego niezadowolenia. Nie
zwalniało to jednak sędziego od powstrzymania się przed używaniem słów
wulgarnych i pogardliwych. Mając powyższe okoliczności na względzie Sąd
Najwyższy uznał, że doszło do przewinienia dyscyplinarnego mniejszej wagi,
dlatego należało odstąpić od wymierzenia kary za czyn opisany w punkcie
pierwszym zarzutów (art. 109 § 5 usp).
Z tych względów na podstawie art. 437 § 1 k.p.k. w związku z art. 128 usp
orzeczono jak w sentencji.
kc