II CSKP 1060/22 6 Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Spory dotyczące naruszenia czci (godności i dobrego imienia) mają szczególny charakter, bowiem w każdej sprawie konieczne jest ustalenie, czy dana ocena (sformułowanie, zarzut, krytyka, wypowiedź) mieści się w gwarantowanych konstytucyjnie i konwencyjnie ramach swobody wypowiedzi, czy też poza te ramy wykracza. Dokonanie takiego ustalenia nie jest łatwe – nie istnieje prosty wzorzec, do którego można się odnieść, nie ma ustalonego katalogu zwrotów, wyrażeń i słów, które zawsze będą mieścić się lub zawsze będą wykraczać poza granice dozwolonej krytyki. Korzystanie z wcześniejszego orzecznictwa na niewiele się zdaje, bowiem każda sytuacja jest niepowtarzalna. Nie ma „katalogu niedozwolonych słów i zwrotów” i nigdy z góry nie da się ocenić, czy in concreto dane sformułowanie nie będzie naruszać dóbr osobistych w sposób bezprawny, przekraczając ramy wolności słowa. Nie ulega przy tym wątpliwości, że w odniesieniu do osób publicznych – zwłaszcza polityków sprawujących urzędy i mających wpływ na życie obywateli – można powiedzieć więcej, ostrzej, dosadniej, korzystać z narzędzi erystycznych i retorycznych, które w innych okolicznościach mogłyby być uznane za niedopuszczalne. Dotyczy to zwłaszcza prasy, której wolność stanowi istotny element demokracji. Jednakże – i to też nie powinno być kwestionowane – nawet w takim kontekście gdzieś przebiega granica między tym, co dozwolone i co jest bezprawne; choć można powiedzieć wiele, to nie można wszystkiego. Każdemu – również politykowi – przysługuje godność, której trzon musi pozostać nienaruszony. Z uwagi na wskazaną specyfikę spraw dotyczących naruszenia czci określenie, czy granica swobody wypowiedzi została przekroczona, wymaga dokonania przez sąd orzekający szeregu ustaleń, w szczególności odnoszących się do kontekstu (także podmiotowego) wypowiedzi, jej przyczyn, celu, charakteru, konotacji, odbioru społecznego i indywidualnego. Tylko taka wielowymiarowa ocena pozwala sądowi stwierdzić, czy doszło do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych. Z istoty rzeczy sąd merytoryczny ma w tym zakresie bardzo szeroką władzę dyskrecjonalną, przy czym argumenty, które spowodowały, że sąd przyjął, iż dana wypowiedź była bezprawna, muszą zostać jasno przedstawione w uzasadnieniu, by mogły być przedmiotem kontroli instancyjnej.

Select target paragraph3

Connect to a paragraph
Connect to an entity
Disable highlights
Add to table of contents